Tak sobie rozmyślam...
Dawno nie pisałam, bo po prostu byłam... W różnych miejscach, z różnymi ludźmi... Dużo z rodziną, ale nie tylko. Sprawdzałam się w nowych dla mnie sytuacjach.
Jest łatwo i trudno, śmiesznie i strasznie, radośnie i smutno - takie życie.
W międzyczasie został wybrany nowy Papież. Wsłuchuję się w to, co mówi Franciszek - podoba mi się jego prostota, łagodność, pogoda ducha. Zamiast wielosłowia - szczerość. Zamiast pustosłowia - konkret. Nie obgaduj, nie narzekaj... Chciałabym i ja tak. Staram się.
Do następnego razu. Jak Bóg da.
Inshallah...
OdpowiedzUsuńwiedziałam, że zrozumiesz.. :)
OdpowiedzUsuń